RSS
środa, 26 maja 2010
Powitanie.

Zostawiałem tą anegdotkę na specjalną okazję - nigdy nie nadeszła, więc w akcji oczyszczania trafia dziś przed wami.


To był pierwszy dzień wspólnego mieszkania. H. się rozpakowywał, prowadziliśmy rozmowę, sielanka. Wtedy nastąpiła pierwsza oznaka, tego, że nasze życie będzie tak kolorowe...

-Ej, chłopaki. Jak ja mam do was mówić ? Macie jakieś pseudonimy, czy ksywki? - popatrzyliśmy na siebie z D.
-Nie, no wiesz... mów do D. D. do mnie mów K. nie mamy żadnych ksywek.
-Aha, bo wiecie, do mnie w liceum mówili 'Huhu'.



Huhu. Nie wierzyłem.

Tagi: rozmowy
19:14, d_a_n_t_e
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 maja 2010
Sąsiadki...

Wczoraj odwiedziły nas śliczne, nasze sąsiadki, które miały również parę historii do podrzucenia nt. H.

Pewnego dnia panna R. przyłapała H., gdy podsłuchiwał pod ich drzwiami, bądź bał się zapukać.. Gdy już go wpuściły do mieszkania (brawa dziewczyny!), wlazł do jakiegoś pokoju i zaczął wyglądać przez okno ignorując gospodynie.

Dziewczynom rzuciły się jeszcze w oczy jego basenowe laczki w których jakoś dziwnie chodził (sam tego nie załapałem) oraz to, że w czasie rozmowy bał się im patrzeć w oczy.

Najlepszą jednak według mojej opinii jest historia imprezy urodzinowej D. podczas której temat zszedł na II Wojnę Światową / politykę, co teoretycznie powinno być działką H... Jego jedynym wkładem do dyskusji było zdanie "Mógłbym tutaj coś powiedzieć, bo tym się zajmuję... Ale jednak nie."  A. podsumowała jego wypowiedzi "Za trzecim razem jak to powiedział, to myślałam, że wstanę i mu pierdolnę".

15:37, d_a_n_t_e
Link Dodaj komentarz »
Koniec :)

Dnia 18 maja roku Pańskiego 2010 H. wyprowadził się z mieszkania czyniąc tym samym mnie i D. najszczęśliwszymi ludźmi na planecie.

Z tego też powodu blog musi przejść na emeryturkę - nasze historie są już 'całkiem' normalne i nie wymagają opisywania ich całemu światu. Dziękuję wszystkim czytającym i komentującym. Miło było wiedzieć, że ktoś docenia męki przez jakie przechodzimy :)

W najbliższym czasie może pojawi się jakieś 5 wpisów, bo parę historii krąży jeszcze w mojej głowie, którymi chętnie się podzielę... Ale to jeszcze nie dziś ;)

Papa

Tagi: koniec
08:57, d_a_n_t_e
Link Komentarze (3) »
Zarwana noc...

Z D. urządziliśmy sobie wielką popijawę, bo H. nie było (Jakoś swobodniej nam się wtedy rozmawia/funkcjonuje).. O poranku budzimy się na lightowym kacu, bo kilka piwek wpłynęło idealnie na nasz nastrój a H. nadal nie ma. Przychodzi jakoś w porze kawy

- Wow, musiała być ostra imprezka jak wracasz nad ranem! - witam go radośnie
- Czemu uważasz, że byłem na imprezce?
- Yyy... no... wracasz rano- konsternacja -... to co spałeś w domu ?
- Nie. Spacerowałem.
- Yyyyy...-konsternacja rośnie- Całą noc ?
- Chodziłem po dworcu i rozmawiałem z bezdomnymi...

Tagi: rozmowy
08:52, d_a_n_t_e
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 maja 2010
Komentarze...

Wybaczcie opóźnienia - po prostu od kilku tygodni jestem zbyt zmęczony i mam realne problemy, które zabijają moje poczucie humoru oraz motywację do wstukiwania tu wesołych tekstów...

Dziś oryginalnie - kilka osób miało okazję poznać/zobaczyć H. Pozwolę tu sobie zacytować komentarze, które padły...


"Przypomina mi żula, który jak prosi o fajkę, to ubrudzi dwie obok, żeby wyciągnąć więcej"
P.


"O mój boże.... Jego ubranie wygląda jakby każda część pochodziła z innego dziesięciolecia... Taką kurtkę nosił mój wujek w latach osiemdziesiątych"
M.

"On się mnie boi - to dość dziwne, bo jestem kobietą"
A.

Tagi: inne
01:09, d_a_n_t_e
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 maja 2010
Kiełbasa...

Wrócił wczoraj z zakupów, rozpakowuje się w kuchni, włazi do pokoju i pyta...

 

-Ej, ale kiełbasę trzeba trzymać w lodówce ?

Tagi: rozmowy
15:58, d_a_n_t_e
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 kwietnia 2010
Śmieci...

Z opowieści D:

H. wchodzi do niego do pokoju i prosi go o pomoc w kuchni. D. jako, że to dobry człowiek poszedł do kuchni, gdzie H. poprosił go o pomoc w ... zawiązywaniu worka.

 

 

Ten chłopak się nigdy nie nauczy...

Tagi: sam
19:09, d_a_n_t_e
Link Komentarze (2) »
środa, 31 marca 2010
Porozmawiajmy...

Kilka dni temu szedłem do kuchni i usłyszałem, że H. z kimś rozmawia... w toalecie... 

Wszyscy chyba znamy tą dziwną sytuację, gdy komórka dzwoni w tym miejscu odosobnienia i czasem po prostu MUSIMY odebrać, ale gdy wszedłem do pokoju jego komórka grzecznie leżała na półeczce... 

Dziś D. z siostrą potwierdzili - w toalecie H. mówi - do kogo? Pozostawiam już waszej wyobraźni

Tagi: sam
22:27, d_a_n_t_e
Link Komentarze (1) »
Sexoholik....

D. mnie przed chwilą uraczył śliczną opowieścią. 

H. idzie do D. i jako próbę "lansu", "szpanerstwa", a może chęci dowartościowania się w naszych oczach "żali mu się"... 

- Ale jestem napalony, po prostu ja muszę zaruchać... muszę zaruchać cokolwiek... choćby nawet i Dantego.... hehehe  - D. się nie śmiał

Tagi: homo sam
21:54, d_a_n_t_e
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 marca 2010
Śmieci

Jak w każdym studenckim mieszkaniu, gdzie obowiązki są zawsze i przez wszystkich traktowane po macoszemu, nie przejmujemy się drobiazgami typu rzeczy w zlewie, śmieci i inne takie, dopóki oczywiście nie wpływa to na życie pozostałych domowników..

H. ma na przykład zwyczaj, że gdy śmieci osiągają poziom, który oznacza, że należy wymienić worek, a stary postawić zawiązany w kącie, to on właśnie zawsze podejmuje o tym decyzję... Wyjmuje worek, stawia go w kącie... i koniec. Trochę mnie ostatnio wkurzyło, gdy próbowałem go zawiązać, to był tak pełny, że nie starczało już miejsca.  Mówię więc do H. żeby zawiązał worek, gdy go wyjmie.

- Ale widzisz - mówi - ja nie umiem wiązać worków. 

Zwalczam potrzebę opuszczenia szczęki i jestem w stanie wydusić tylko "co?"

-No nie umiem. Nigdy nie musiałem wiązać.

Tagi: rozmowy
18:58, d_a_n_t_e
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4